Jak wprowadzam komendę nos i po co to robię
wiadomość do mojej podopiecznej: Tutaj wprowadzanie komendy nos pod mijanki: Najpierw naprowadzam smaczkiem za dłonią Potem jak już pies łapie na naprowadzaniu to robię warunkując i trzymając smaczek w zaciśniętej pięści drugiej ręki Potem buduje to sobie na lekkim pobudzeniu – czyli zostawiam psa w siadzie który już zna i uczę, ze zwolnieniem może być okej, ale też zaoferowane przeze mnie inne zadanie Potem dla kontrastu robię samo ćwiczenie siadu bez zwolnienia do zadania A potem znowu w formie zabawy i zwolnienia – jest to praca na lekkim pobudzeniu, które jest także forma nagrody dla psa Po co mi ta komenda? Pracując z psami, które mają różne problemy spacerowe często korzystam z niej na ośmielenie, ale też zwrócenie uwagi na przewodnika w trudnych sytuacjach. Przykładowo: pies z którym idę zaczyna wgapiać się w psa, który mija nas drugim chodnikiem – wtedy proszę mojego psa o nos, żeby po pierwsze nie doprowadzić do eskalacji, a po drugie pokazuje mu, że są inne drogi na minięcie psa. Nos to najczęściej komenda, z której korzystam na początku takiej pracy – później wzbogacam ją o kolejne elementy. Jeśli macie kłopot z mijankami to to o czym warto pamiętać, to żeby na początku pracy nie wrzucać psa na zbyt głęboką wodę. W tym przypadku mniej znaczy więcej i o wiele lepiej wszyscy na tym wyjdziecie, jak na początku nie będziecie kojarzyć waszemu psu drugiego psa z eskalacją – dlatego praca na odległości i wycofywanie się z trudnej sytuacji zanim dojdzie do rękoczynów – to dobre rozwiązanie



